piątek, 17 Wrzesień, 2021

|
Czy w świecie muzyki jest miejsce dla wirtualnej rzeczywistości?

VR zadomowił się już w świecie gier wideo na dobre. Czy świat muzyki może liczyć na to, że technologia ta przyniesie mu równie dużo innowacyjnych rozwiązań?

Ostatnie lata przyniosły spory wzrost popularności technologii VR. Gogle stały się tańsze, jakość wyświetlanego obrazu lepsza, a coraz więcej aplikacji i gier skutecznie wspiera ten sposób zabawy. To, co jeszcze niedawno było dostępne dla wąskiej grupy odbiorców, weszło do głównego nurtu i choć szturmem nie zdobyło rynku, to popyt na całkowite zanurzenie się w wirtualnych światach staje się z roku na rok coraz większy.

Koncerty i teledyski VR

Od paru dobrych lat muzycy mają możliwość strumieniowania swoich koncertów bezpośrednio na headsety VR, w których fani mogą cieszyć się wirtualnym widowiskiem, nie wychodząc nawet z ciepłego łóżka. Niektóre platformy rozwijają ten pomysł, oferując użytkownikom wyjątkowe punkty obserwacyjne, a także specjalne, dedykowane interakcje. Uruchomione w 2018 roku MelodyVR ma wbudowaną bibliotekę koncertów ponad 850 muzyków takich jak Kelly Clarkson, Lewis Capaldi czy Wiz Khalifa. Użytkownik może oglądać imprezę z pozycji widza, ale także jak gdyby był za kulisami, w budce akustyka czy też na scenie z muzykami. Niektóre nagrania pozwalają wybrać, czy chcesz widzieć konkretnych muzyków osobno, czy oglądać cały kolektyw.

NextVR to podobna aplikacja działająca na goglach Oculus od Facebooka. Oprogramowanie pozwala na oglądanie meczów NBA, koncertów live czy programów komediowych, a niedawno zostało zakupione przez Apple, które chce wejść na rynek wirtualnej rzeczywistości. Już w 2016 roku Coachella stał się pierwszym festiwalem, który można było oglądać na specjalnie wydanej eventowej apce. Teledyski 360 stopni od lat są łatwo dostępne, także w tak popularnych serwisach, jak YouTube, ale dopiero w headsetach VR oferują możliwości, jakich nie ma nigdzie indziej – wchodzenie w interakcję ze światem przedstawionym na teledysku. 

Tworzenie muzyki przez zabawę

Dzięki technologi VR można o wiele więcej, niż tylko kiwać głową na koncercie ulubionego artysty. Dostępne na Oculusie SteamVR i PlaystationVR Electronauts pozwalają graczowi na wcielenie się w wirtualnego DJ-a i tworzenie własnej muzyki w czasie rzeczywistym. Niezależnie od poziomu umiejętności i świadomości muzycznej użytkownika aplikacja daje możliwość miksowania dźwięków na prostym interfejsie imitującym didżejską konsolę. Na podstawie oryginalnych utworów artystów takich jak The Chainsmokers, Childish Gambino czy Tiesto użytkownik może remiksować, produkować, a nawet występować przed wirtualną publicznością. Nie ma on oczywiście całkowitej swobody w edytowaniu dźwięków, obsługa czegoś takiego byłaby zapewne zbyt skomplikowana, ale narzędzia oddane w jego ręce i tak robią wrażenie, a do tego sprawiają masę frajdy. „Beat Saber” to inna gra na VR, która nie pozwala może na tworzenie własnych melodii, ale – podobnie jak kiedyś „Guitar Hero” – pomaga w nauce rytmiki i może być pierwszym krokiem do zainteresowania się szeroko pojętą muzyką. Za pomocą wirtualnych mieczy świetlnych gracz musi przecinać lecące w jego stronę neonowe bloki, które reprezentują kolejne akcenty rytmu utworu odtwarzanego w tle. 

Poważne wirtualne instrumenty

Nauka przez zabawę i imprezowe miksowanie muzyki to nie wszystko, co ma do zaoferowania wirtualna rzeczywistość. VRtuos to darmowa apka dostępna na Oculusie, która wspomaga naukę grania na pianinie. Po skalibrowaniu wymaganego do działania rzeczywistego keyboardu (lub pianina) i załadowaniu ulubionego utworu użytkownik zobaczy nuty nad klawiszami, które powinien wciskać. Technologia śledzenia rąk pozwala mu widzieć swoje własne dłonie na ekranach gogli i grać w zupełnie naturalny sposób. Kompozytorzy muzyki elektronicznej również nie będą zawiedzeni. SynthVR to wyjątkowo złożony symulator modułów syntezatorowych, które normalnie kosztują tysiące dolarów. Darmowa aplikacja dostępna na Oculusie pozwala na zapoznanie się z wieloma ciekawymi modelami urządzeń i tworzenie oryginalnej elektroniki. Dzięki kontrolerom ruchu użytkownik może kręcić potencjometrami, wciskać przełączniki, regulować suwaki, dostrajać oscylatory i eksperymentować z innymi elementami własnymi rękami. Moduły mogą być układane w dowolny sposób, tak żeby uzyskać maksymalną wydajność w organizowaniu przestrzeni.

Jeśli obce są Ci technologie syntezatorowe, to sprawdź Tribe XR i EXA, oba dostępne na SteamVR. Pierwsza z aplikacji to superrealistyczny symulator didżeja, do którego możesz wrzucić muzykę z własnej kolekcji i korzystając z wirtualnych konsolet, miksować ją jak w rzeczywistości. Dla nowicjuszy aplikacja może być wręcz przytłaczająca, dlatego twórcy wyposażyli ją w Virtual DJ School, czyli rozbudowany samouczek. Drugi tytuł – EXA: The Infinite Instrument – pozwala na komponowanie, nagrywanie i wykonywanie autorskiej muzyki podczas korzystania przy tym ze stworzonych własnoręcznie instrumentów. Użytkownik może powołać swój własny, wirtualny zespół albo skorzystać z funkcji multiplayer i grać muzykę ze znajomymi na jednej przestrzeni w czasie rzeczywistym. Można także wymieniać się instrumentami oraz nagrywać swoje występy na wielu wirtualnych ujęciach, które potem łatwo udostępnić w sieci.

Zdjęcie główne artykułu: Designed by Freepik

Maciej Pilarski
Wielbiciel elektroniki praktycznie w każdej dziedzinie życia. Nie wyobraża sobie samochodu bez kontroli trakcji i nawigacji. Po pracy lubi wybrać się na spacer z aparatem. Jak ma dużo wolnego, to wsiada na motocykl i nagrywa filmy z podróży.

Napisz komentarz