Technologia druku 3D już od dawna jest wykorzystywana w najróżniejszych segmentach przemysłu. Teraz jednak wkracza do budownictwa. Czy już wkrótce nasze domy będziemy drukować, a nie budować? 

Chińczycy robią to od dawna

Mogłaby się wydawać, że domy powstające z elementów wydrukowanych w drukarkach 3D są nowością. Tak jednak nie jest. Technologia ta od dawna jest używana w Chinach. Dla przykładu niedawno pewna firma wybudowała w ten sposób dwa budynki – dwupiętrową willę oraz kilkupiętrowy budynek mieszkalny. Willa posiada aż 1100 m² powierzchni, a według jej twórców koszt takiego budynku to około milion juanów. Oba te budynki zostały wykonane warstwowo, a do ich produkcji użyto betonu i odpadów przemysłowych, które zostały nałożone na dysze drukarki 3D.

Firma odpowiedzialna za ten projekt nie ujawniła, jak długo on trwał. Podkreśliła jedynie, że koszt budowy przy pomocy drukarki 3D pozwala na wygenerowanie bardzo dużych oszczędności: do 60% na materiałach budowlanych i do 80% na robociźnie. 

Budynek w 24 godziny

To, jak bardzo ta technologia jest już rozwinięta, pokazuje wyczyn pewnej amerykańskiej firmy. Wybudowała ona dom mieszkalny w zaledwie 24 godziny. Co ciekawe, powstał on w pobliżu Moskwy, a dokładniej w Stupinie, a na szczególną uwagę zasługuje fakt, że elementy konstrukcyjne nie powstawały w halach produkcyjnych, a drukarka 3D produkowała je na miejscu budowy.

Na początku wykonano pełną konstrukcję ścian, a potem drukarka została wyciągnięta z budynku i wydrukowała dach, który następnie zamontowali robotnicy. Pomieszczenia nie wymagały tynkowania, a jedynymi elementami konstrukcyjnymi, które powstawały poza miejscem budowy, były okna oraz drzwi. Dom wybudowany przez amerykańską firmę nie był zbyt duży, bo miał zaledwie 38 m² powierzchni użytkowej, jednak koszt jego powstania to zaledwie 10 000 dolarów, a największym wydatkiem okazał się być zakup drzwi oraz okien. Kwota podana przez firmę zawiera wszystkie prace – od wykonania fundamentów przez wydrukowanie konstrukcji i montaż okablowania, drzwi, okien aż po wykończenie. 

Czy już wkrótce beton zostanie zastąpiony drukiem 3D? Sprawdzamy, jak za kilka lat może wyglądać budowanie domów. Czy materiały wydrukowane będą w stanie zastąpić te tradycyjne?

Czy domy z drukarki to przyszłość?

Nie da się ukryć, że technologia druku 3D otwiera zupełnie nowe możliwości przed branżą budowlaną. Bardzo szybki czas realizacji oraz niskie koszty to chyba największe zalety tej technologii. Dlatego też domy drukowane w 3D zyskują z reguły przychylne opinie, a wielu ekspertów dostrzega w nich sposób na rozwiązanie problemów mieszkaniowych.

Budowanie domów z elementów powstałych w drukarkach 3D może być również szansą na szybką odbudowę dla miejsc dotkniętych kataklizmami, a niski koszt inwestycji może sprawić, że mieszkańcy krajów rozwijających się zyskają mieszkania. Firmy zajmujące się drukowaniem budynków podkreślają, że są one bardzo trwałe oraz dobrze izolowane. Takie budynki mogą przybierać dowolne kształty, również takie, które znacznie odbiegają od wyglądu domów wznoszonych metodami tradycyjnymi.

Wątpliwości budzą żywotność i komfort zamieszkiwania takich domów. Pojawiły się one zaledwie kilka lat temu i nikt nie przeprowadził do tej pory pełnej ekspertyzy stanu technicznego kilkunastoletnich domów z drukarek. Dlatego też możemy się spodziewać, że inwestorzy będą na razie podchodzić niechętnie do tej technologii, ale już niedługo może się to zmienić.

Zdj. główne: Xiaole Tao/unsplash.com

Mateusz Stasiak
Pasjonat nowych technologii, z wykształcenia informatyk, z zawodu dziennikarz. W wolnych chwilach prowadzi audycje radiowe lub gra na konsoli.

Napisz komentarz